O nas

Nazywam się Olga Tracz-Gwóźdź. Jestem psychologiem. W 2000 roku ukończyłam studia na Wydziale Psychologii i Pedagogiki Uniwersytetu Śląskiego. Po ich zakończeniu odbywałam wolontariaty i staże w wielu miejscach (m.in. Wojewódzki Ośrodek Leczenia Nerwic w Krakowie, Centrum Psychiatrii w Katowicach, Dom Dziecka w Sosnowcu). Ponieważ najlepiej czułam się w pracy z dziećmi, podjęłam pracę w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 2 w Sosnowcu. Moja praca polegała głównie na diagnozowaniu dzieci oraz prowadzeniu terapii. Pracowałam tam 10 lat. W 2004 roku urodził się mój syn Julek. Gdy miał 2 lata zdiagnozowano u niego autyzm. Wtedy  otworzyłam  Gabinet Psychologiczny „Zakątek”, gdzie pracowałam z dziećmi ze spektrum autyzmu, z Zespołem Downa, z niepełnosprawnością intelektualną. Po kilku latach, ze względu na zmieniające się wraz z dorastaniem potrzeby mojego syna, zrezygnowałam z pracy w Poradni. Wraz ze zdobywanym doświadczeniem, poznawaniem metod terapeutycznych dostępnych zarówno w Polsce jak i za granicą, zmieniało się moje rozumienie pracy z niepełnosprawnymi dziećmi. W pracy miałam kontakt z małymi dziećmi, które diagnozowałam, z którymi pracowałam głównie nad rozwojem funkcji poznawczych. W domu miałam coraz starsze dziecko, dla którego coraz bardziej widziałam potrzebę szukania czegoś więcej niż edukacja i ćwiczenia. Z tych wszystkich kilkunastoletnich poszukiwań, początkowo okresów zafascynowania poszczególnymi metodami, zrodziła się pewność, że aby człowiek miał szansę na pełny swój rozwój,  konieczne jest podejście, które czerpie z wielu źródeł, całościowo postrzega daną osobę. Dlatego tak bardzo cenię pracę eklektyczną, poszukującą indywidualnych rozwiązań dla każdego człowieka. Staram się dobierać z różnych podejść, metod, modeli, to co danej osobie, w danym momencie życia jest najbardziej potrzebne.
Uniwersalnymi dla wszystkich ludzi, bardzo ważnymi potrzebami, są KOMUNIKACJA, SAMODZIELNOŚĆ i POZYTYWNE RELACJE Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM. Od kilku lat moja uwaga skupiona jest na tematyce komunikacji alternatywnej, umiejętnościach społecznych, umiejętnościach samoobsługowych. Uważam, że są to obszary najważniejsze w kontekście dorosłości ludzi niepełnosprawnych. Niestety problematyka dorosłości i jak największej samodzielności osób niepełnosprawnych nie jest jeszcze bardzo powszechna w Polsce. Specjaliści rzadko rozmawiają z rodzicami na temat przyszłości, nie skupiają się na „codziennym” życiu, kładąc nacisk głównie na umiejętności edukacyjne. Uważam, że stymulacja rozwoju poznawczego dziecka jest oczywiście bardzo ważna, ale równolegle powinno się zadbać o te umiejętności dziecka, które podniosą jakość jego życia w późniejszych latach.
Bardzo ważne jest też, żeby osoby niepełnosprawne doświadczały dużej ilości pozytywnych emocji. Przeważnie zajęcia edukacyjne związane są z nauczaniem umiejętności przestrzegania reguł i podporządkowaniem się nakazom osoby prowadzącej zajęcia. Te umiejetności są bardzo potrzebne, ale należy zachować równowagę i oprócz wymagań, które stawiamy dziecku należy aranżować jak najwięcej sytuacji pozytywnych, spontanicznych, takich, które dadzą radość osobie niepełnosprawnej. Ważne jest doświadczanie wielu sytuacji, emocji, nawiązywanie relacji, zdobywanie doświadczenia i możliwość wyrażania i spełniania siebie. Bardzo często te osoby same nie mogą o to zawalczyć i wtedy jest to obowiązek nas - opiekunów i otoczenia.
Jako mama niepełnosprawnego dziecka, wiem jak trudno jest zorganizować życie tak, żeby chore dziecko miało szanse doświadczać takich sytuacji, zdarzeń, kontaktów z innymi ludźmi, jakie w naturalny, „bezwysiłkowy” sposób dane są zdrowym dzieciom. Propozycji przeróżnych terapii jest już dość dużo, szczególnie dla małych dzieci. Natomiast miejsc, które proponują aktywności umożliwiające dobre relacje, zbieranie pozytywnych doświadczeń, przebywanie wśród innych ludzi i jednocześnie uczenie się, nie ma zbyt wiele.
Częściowo więc motywowana potrzebami dorastającego syna, częsciowo niegasnącą pasją zawodową próbuję stworzyć miejsce, gdzie się uczymy, stwarzamy dobry klimat, przeżywamy dużo fajnych chwil, zdobywamy doświadczenie, że bycie z innymi ludźmi to duża wartość. Jednym słowem staramy się podnosić jakość życia osób z problemami rozwojowymi.
Bardzo często do zajęć terapeutycznych włączane sa specjalnie do tego przeszkolone psy. Na kontakcie z psami – bardzo motywującym do działania zarówno dzieci, młodzież jak i dorosłych ludzi, można budować aktywność, w zależności od potrzeb człowieka. Staram się wpływać pozytywnie na przeróżne obszary życia ludzi, z którymi pracuje. Od poznawczych, przez motywacyjne, emocjonalne, społeczne. Najlepiej jest, gdy zajęcia wpływają na człowieka całościowo, stymulują wszystkie sfery. Ćwiczenie jednej umiejętności, w oderwaniu od życiowej funkcjonalności, emocjonalności, motywacji i komunikowania się, nie ma szans przełożyć się na życie codzienne, na jakość życia osoby niepełnosprawnej. I to właśnie podnoszenie jakości zycia osobom niepełnosprawnym jest naszym głównym celem. Mamy ogromną nadzieję, że nasz projekt będzie się rozrastał i w przyszłosci umozliwi realizację różnych, dodatkowych form zajęc dla osób niepełnosprawnych.